Metalowe elementy kranu połączone z szyną wyrównania potencjałów, czy takie połączenia nie staną się źródłem zagrożeń?

Pytanie

Może będzie mi Pan też w stanie pomóc rozwiązać mój dylemat. Problem dotyczy zasadności stosowania połączeń wyrównawczych baterii prysznicowych, kranów, etc. w domu.

 

Stan faktyczny.

Dom oddany do użytku w 2012 roku. Wokół domu wykonany uziom otokowy z „bednarki” FeZn. Na domu instalacja odgromowa z drutu FeZn. Cztery zwody pionowe tej instalacji poprzez złącza rewizyjne połączone z uziomem otokowym. Obwody ochronne instalacji elektrycznej w domu połączone z przewodem PE ze skrzynki zasilającej zakładu energetycznego oraz dodatkowo poprzez szynę uziemiającą z uziomem otokowym. Do tejże szyny uziemiającej połączonej z uziomem otokowym podłączone są także przewody (4 mm2) połączeń wyrównawczych z kranami, bateriami prysznicowymi, etc. Cała instalacja wod-kan w domu wykonana z rur PE i PEX, nie ma rur metalowych. Jedynie instalacja CO w części wykonana jest z rur miedzianych i stalowych.

 

Czy zatem zasadne jest w takim przypadku stosowanie połączeń wyrównawczych pomiędzy kranami, a uziomem otokowym?

 

Kiedyś, gdy instalacje były wykonywane z rur metalowych, było to zalecane. Z drugiej jednak strony w rurach (jakie by one nie były) płynie woda, która wraz z rozpuszczonymi w niej związkami jest przewodnikiem prądu…

 

Chodzi mi tylko o to czy takie połączenia w opisywanej sytuacji nie staną się źródłem jakichś niepotrzebnych zagrożeń?

 

pozdrawiam

Wojtek

 

Gorący temat

Panie Wojciechu, temat, o który Pan pyta od lat rozpala dyskusje w środowisku elektryków. Jak dowodzą tego komentarze pod artykułem i za które bardzo dziękuję, pierwotnie również byłem w błędzie. Dzięki pozyskanym dodatkowo informacją skorygowałem pierwotny tekst.  

 

W pomieszczeniach kąpielowych budynków o tradycyjnej instalacji wodociągowej metalowa armatura powinna być uziemiona (np. poprzez metalowe rury) i objęta miejscowymi połączeniami wyrównawczymi nie dlatego, że ta armatura jest metalowa, lecz dlatego, że rury są metalowe i mogą przywlec napięcie na krany i zawory np. wskutek zwarcia z przewodem elektrycznym na trasie rurociągów. W przypadku rur wykonanych w całości z tworzywa sztucznego o takim zagrożeniu nie ma mowy. Można je natomiast rozważać w przypadku rur metalowych z zewnętrzną powłoką izolacyjną z tworzywa sztucznego (np. PE-X-Rohre), które są stosowane w niektórych krajach.

 

Źródło: Raz jeszcze o miejscowych połączeniach wyrównawczych w pomieszczeniach kąpielowych o rurach wodociągowych z tworzyw sztucznych

Dr inż. Edward Musiał
Politechnika Gdańska

 

 

Pisze Pan, że rury z których wykonana jest instalacja wodno-kanalizacyjna w Pana domu, to rury z tworzyw sztucznych ale nie precyzuje Pan czy rury w środku są metalowe, czy nie. 

 

Jeśli rury, które na zewnątrz wyglądają na rury z tworzywa, ale wewnątrz są metalowe należy je połączyć do szyny wyrównania potencjałów.

 

 

Co może się stać,

jeśli rurę z tworzywa (która wewnątrz ma metalowy rdzeń) nie połączy się z szyną wyrównania potencjałów?

 

Wspomniał Pan, że budynek posiada zewnętrzny LPS (zewnętrzną instalację odgromową). 

Jeśli w instalacje odgromową uderzy piorun, czy Pana zdaniem na metalowych elementach w budynku może wystąpić potencjał względem ziemi lub względem innych uziemionych lub nieuziemionych przewodzących części instalacji? Czy na wskutek oddziaływania pola elektromagnetycznego na metalowych elementach np. kran, może wyindukować się napięcie?

 

Nieuziemione metalowe elementy a napięcie dotykowe i krokowe

 

Metalowe elementy – czy podłączać do szyny wyrównania potencjałów?

Przytoczę fragment opisany szerzej w jednym z moich artykułów:

 

Od blisko dziesięciu lat Polskie Normy teoretycznie są identyczne z Normami Europejskimi i powinny umożliwiać wykonywanie połączeń wyrównawczych w sposób zgodny z uznanymi w świecie zasadami wiedzy technicznej, ale pojawiły się przeszkody mentalne. Polskojęzyczne teksty norm są zdeformowane błędnym tłumaczeniem, w przepisach prawa budowlanego pojawiają się zapisy niezgodne z postanowieniami norm, a pseudowiedza natrętnie sprzedawana szeregowym elektrykom nie sprzyja podnoszeniu ich kwalifikacji.

 

Połączenia wyrównawcze to sposób ochrony prosty aż do bólu − wystarczy galwanicznie połączyć ze sobą wszystko, co dostępne i przewodzące, a nie pojawi się różnica potencjałów zagrażająca porażeniem. Jednak ta prostota jest zwodnicza, o czym mogą świadczyć wieloletnie, ostre dyskusje o tym, co łączyć, a czego nie łączyć, i dlaczego albo o tym, że w tym użyciu termin ekwipotencjalizacja oznacza znaczne zmniejszenie różnicy potencjałów w warunkach zakłóceniowych, ale na ogół nie do zera.

 

Poza ogólnymi zasadami stosowania połączeń wyrównawczych głównych i miejscowych oraz uziomów fundamentowych bądź parafundamentowych, jest wiele szczegółowych i specyficznych zasad odnoszących się do określonych urządzeń i/lub miejsc o specjalnym przeznaczeniu i szczególnych warunkach środowiskowych. Trzeba upowszechniać tę wiedzę w trosce zarówno o bezpieczeństwo ludzi oraz zwierząt hodowlanych, jak i niezakłócone działanie ważnych urządzeń i układów elektrycznych.

 

Więcej znajdzie Pan w artykule: Ile za elektryka, czyli za co płacisz elektrykowi? W rozdziale zatytułowanym wyrównanie potencjałów 

 

Metalowe elementy zasada wyrównania potencjałów w obiekcie

 

Akty prawne, a połączenia wyrównawcze?

Pisze Pan o możliwych zagrożeniach. Rozumiem, że chodzi o porażenie prądem elektrycznym w tym zagadnieniu proponuję przejrzeć zapisy:

 

§ 183. 1. W instalacjach elektrycznych należy stosować:

3)131 urządzenia ochronne różnicowoprądowe uzupełniające podstawową ochronę przeciwporażeniową i ochronę przed powstaniem pożaru, powodujące w warunkach uszkodzenia samoczynne wyłączenie zasilania,

4) wyłączniki nadprądowe w obwodach odbiorczych,
5) zasadę selektywności (wybiórczości) zabezpieczeń,
6) przeciwpożarowe wyłączniki prądu,
7) połączenia wyrównawcze główne i miejscowe, łączące przewody ochronne
z częściami przewodzącymi innych instalacji i konstrukcji budynku,

1a.132 Połączeniami wyrównawczymi, o których mowa w ust. 1 pkt 7, należy objąć:

1) instalację wodociągową wykonaną z przewodów metalowych,
2) metalowe elementy instalacji kanalizacyjnej,
3) instalację ogrzewczą wodną wykonaną z przewodów metalowych,
4) metalowe elementy instalacji gazowej,
5) metalowe elementy szybów i maszynowni dźwigów,
6) metalowe elementy przewodów i wkładów kominowych,
7) metalowe elementy przewodów i urządzeń do wentylacji i klimatyzacji,
8) metalowe elementy obudowy urządzeń instalacji telekomunikacyjnej.

 

Źródło: Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1422 i z 2017 r. poz. 2285) – tekst jednolity opracowany przez Stowarzyszenie Nowoczesne Budynki

 

Proponuję zapoznać się również z zapisami zawartymi w Polskiej Normie PN-HD 60364-4-41:2017-09 Instalacje elektryczne niskiego napięcia — Część 4-41: Ochrona dla zapewnienia bezpieczeństwa — Ochrona przed porażeniem elektrycznym.

 

Warto zwrócić uwagę, że uziemienie musi być właściwie wykonane i mieć odpowiednią rezystancję. Temat uziemień szeroko opisałem w artykule zatytułowanym: Jak zrobić uziemienie?

 

 

Uziemienie czy metalowe elementy podłączać do uziemienia?

 

 

Print Friendly, PDF & Email
Podziel się tym co tutaj przeczytałeś...

19 komentarze dla “Wojtek – czy należy uziemiać metalowe elementy kranu?”

  1. Panie Piotrze, jak zwykle artykuł napisany w ciekawy sposób, jednak po jego przeczytaniu w mojej głowie powstają jeszcze większe wątpliwości, odnośnie tego o co pytałem… 😉

    Jako, że kwestie które wyjaśnia Pan w tym artykule, po części są także pytaniami, poczułem się niejako wywołany „do tablicy” i postanowiłem nawiązać do nich właśnie w tym komentarzu na forum publicznym.

    Nie ukrywam, że zwracając się do Pana z moim dylematem, bardziej liczyłem na wyjaśnienie/odpowiedź zbliżoną do „tak”, „nie”, „zależy od konkretnej sytuacji” 😉 gdyż dla mnie jako dla „nie elektryka” taka informacja byłaby zadowalająca podobnie jak dla każdego przeciętnego Kowalskiego.

    Poniżej postarałem się odnieś do kwestii które Pan porusza, ale tak jak zaznaczam – elektrykiem nigdy nie byłem, nie jestem i nie aspiruję do tego aby być „mądrzejszym” niż elektrycy. Dlatego proszę o wyrozumiałość jeśli piszę o czymś w sposób nieprofesjonalny lub o poprawienie mnie jeśli piszę jakieś głupoty…

    Co do badań rur – oczywiście wyników takich badań nie posiadam, podobnie jak pewnie większość inwestorów czy wykonawców. Piszę, że są wykonane z „tworzyw sztucznych” ale tak prawdę powiedziawszy nikt nie wie jak takie tworzywo w jakichś specyficznych warunkach się zachowa pod kątem przewodnictwa. Tym bardziej, że z tego co kojarzę w rurze „PEX”, pomiędzy tworzywem zewnętrznym, a wewnętrznym jest chyba warstwa wykonana z jakiegoś metalu. Czyli de facto jest ona wyizolowana przez warstwy z tworzywa. Teoretycznie więc pod wpływem impulsu elektromagnetycznego w tej warstwie może się wyindukować ładunek. Pytanie jak go ztamtąd odprowadzić? Usunąć z rury zewnętrzną warstwę żeby utworzyć połączenie z warstwą metalową? Chyba nie jest to najlepszy pomysł, zatem jak?

    Czy uderzenie pioruna w instalację LPS lub jego uderzenie w bliskim sąsiedztwie spowoduje wyindukowanie ładunków elektrycznych na metalowych elementach? Z mojej wiedzy jaką posiadam na pewno może dojść do wyindukowania takiego ładunku na jakimś długim elemencie – metalowej rurze, kablu. Czy taki ładunek może powstać np na kranie? Myślę, że też. Pytanie tylko czy wartość takiego ładunku będzie taka aby zagrozić zdrowiu/życiu osoby akurat go dotykającej? Co z przewodnictwem wody w takim przypadku?

    Jak sam Pan zauważył w naszym kraju stosowne przepisy mają się „na bakier” ze stosownymi przepisami europejskimi (choć powinny im odpowiadać). Podobnie jest z elektrykami każdego „szczebla”. W zasadzie każdy ma „swoje przepisy” i swoją wiedzę wg których robi to co robi i twierdzi, że to on ma rację, a nie inni… Zresztą podobnie jest też w innych zawodach. Pytanie tylko czemu to końcowy użytkownik musi mieć dylemat czy to czy inne jest wykonane zgodnie ze sztuką, czy jest totalnie „spaprane”…?

    Fragmenty przepisów które Pan przytoczył oczywiście mówią wprost o „elementach/przewodach metalowych” czyli dla mnie wniosek jest jeden – krany, baterie należy podłączyć z szyną wyrównawczą, pomimo, iż sama instalacja jest z rur które „teoretycznie” nie przewodzą?

  2. Zgadzam się z Pana wnioskami 🙂

    Uważam, że metalowe elementy takie jak kran, należy podłączać do uziemienia poprzez szynę wyrównania potencjałów.
     

    W dniu 2019-09-23 do artykułu została wprowadzona korekta – proszę zapoznać się z całością opracowania.

     

    W artykule (dzięki czujności czytelników i przytoczonym opracowaniach została wprowadzona korekta)!

     

    W pomieszczeniach kąpielowych budynków o tradycyjnej instalacji wodociągowej metalowa armatura powinna być uziemiona (np. poprzez metalowe rury) i objęta miejscowymi połączeniami wyrównawczymi nie dlatego, że ta armatura jest metalowa, lecz dlatego, że rury są metalowe i mogą przywlec napięcie na krany i zawory np. wskutek zwarcia z przewodem elektrycznym na trasie rurociągów. W przypadku rur wykonanych w całości z tworzywa sztucznego o takim zagrożeniu nie ma mowy. Można je natomiast rozważać w przypadku rur metalowych z zewnętrzną powłoką izolacyjną z tworzywa sztucznego (np. PE-X-Rohre), które są stosowane w niektórych krajach.

    Źródło: Raz jeszcze o miejscowych połączeniach wyrównawczych w pomieszczeniach kąpielowych o rurach wodociągowych z tworzyw sztucznych

    Dr inż. Edward Musiał
    Politechnika Gdańska

      1. Dziękuje za link do opracowania Pana Musiała.

         

        Nie popełnia błędu ten, kto nic nie robi 🙂 Dzięki Panu koryguję artykuł, aby przedstawiał stan opisany poniżej:

         

        W pomieszczeniach kąpielowych budynków o tradycyjnej instalacji wodociągowej metalowa armatura powinna być uziemiona (np. poprzez metalowe rury) i objęta miejscowymi połączeniami wyrównawczymi nie dlatego, że ta armatura jest metalowa, lecz dlatego, że rury są
        metalowe i mogą przywlec napięcie na krany i zawory np. wskutek zwarcia z przewodem elektrycznym na trasie rurociągów. W przypadku rur wykonanych w całości z tworzywa sztucznego o
        takim zagrożeniu nie ma mowy. Można je natomiast rozważać w przypadku rur metalowych z zewnętrzną powłoką izolacyjną z tworzywa sztucznego (np. PE-X-Rohre), które są stosowane w niektórych krajach.

         

        Źródło:
        Raz jeszcze o miejscowych połączeniach wyrównawczych w pomieszczeniach kąpielowych o rurach wodociągowych z tworzyw sztucznych.

        Dr inż. Edward Musiał
        Politechnika Gdańska

        1. Bardzo dziękuję za zrozumienie i przyjęcie do wiadomości opracowań niezastąpionego doktora Musiała.
          Należy uczyć się od najlepszych, a takim jest dr Musiał.

    1. Ulżyło, tak?
      No to wiedz, że dostałeś odpowiedź w formie szkodliwej porady.
      Przy okazji – nie zapomnij o uziemieniu metalowej szpilki leżącej na półce, że o grzebieniu nie wspomnę.

      1. Autor pytania został już poinformowany mailem o wprowadzonych korektach.
         

        W dniu 2019-09-23 do artykułu została wprowadzona korekta – proszę zapoznać się z całością opracowania.

         

        W artykule (dzięki czujności czytelników i przytoczonym opracowaniach została wprowadzona korekta)!

         

        W pomieszczeniach kąpielowych budynków o tradycyjnej instalacji wodociągowej metalowa armatura powinna być uziemiona (np. poprzez metalowe rury) i objęta miejscowymi połączeniami wyrównawczymi nie dlatego, że ta armatura jest metalowa, lecz dlatego, że rury są metalowe i mogą przywlec napięcie na krany i zawory np. wskutek zwarcia z przewodem elektrycznym na trasie rurociągów. W przypadku rur wykonanych w całości z tworzywa sztucznego o takim zagrożeniu nie ma mowy. Można je natomiast rozważać w przypadku rur metalowych z zewnętrzną powłoką izolacyjną z tworzywa sztucznego (np. PE-X-Rohre), które są stosowane w niektórych krajach.

        Źródło: Raz jeszcze o miejscowych połączeniach wyrównawczych w pomieszczeniach kąpielowych o rurach wodociągowych z tworzyw sztucznych

        Dr inż. Edward Musiał
        Politechnika Gdańska

  3. Witam wszystkich zainteresowanych,

    Podlaczenie”kranu” do instalacji wyrównawczej jest jest błędne i niepotrzebne, idąc tym tropem należy podłączyć metalową futrynę i klamkę drzwi i okna, metalowy wieszak, itp.
    Zdarza się, że wanna ma w instrukcji instalacji wymóg podłączenia do instalacji wyrownawczej, ale to są wytyczne producenta ! i należy się dostosować. W każdym innym wypadku, jest to zbędne.

    Każdorazowo, podłączenie „kranu” do instalacji wyrównawczej powoduje sprowadzenie potencjału ziemi na „kran” co jest BŁĘDEM.
    Gniazdo 230V w łazience podlega odpowiednim przepisom, jeśli wymogi zostaną zachowane, dodatkowo pomiary wykonane, nie ma prawa się nic stać, chyba, że umyślnie.

    Pozdrawiam,
    Piotrek

    1. Panie Piotrze dziękuję za głos w dyskusji.

       

      W dniu 2019-09-23 do artykułu została wprowadzona korekta – proszę zapoznać się z całością opracowania.

       

      W artykule (dzięki czujności czytelników i przytoczonym opracowaniach została wprowadzona korekta)!

       

      W pomieszczeniach kąpielowych budynków o tradycyjnej instalacji wodociągowej metalowa armatura powinna być uziemiona (np. poprzez metalowe rury) i objęta miejscowymi połączeniami wyrównawczymi nie dlatego, że ta armatura jest metalowa, lecz dlatego, że rury są metalowe i mogą przywlec napięcie na krany i zawory np. wskutek zwarcia z przewodem elektrycznym na trasie rurociągów. W przypadku rur wykonanych w całości z tworzywa sztucznego o takim zagrożeniu nie ma mowy. Można je natomiast rozważać w przypadku rur metalowych z zewnętrzną powłoką izolacyjną z tworzywa sztucznego (np. PE-X-Rohre), które są stosowane w niektórych krajach.

      Źródło: Raz jeszcze o miejscowych połączeniach wyrównawczych w pomieszczeniach kąpielowych o rurach wodociągowych z tworzyw sztucznych

      Dr inż. Edward Musiał
      Politechnika Gdańska

       

      Poniżej komentarz pierwotny, zostawiony w celu zachowania ciągłości wypowiedzi.
      Zgodnie z tym co napisałem na samym początku, temat mocno rozgrzewa dyskusje w środowisku elektryków. W artykułach które piszę, przedstawiam mój pogląd na wybrane zagadnienia oraz, o ile to możliwe staram się wskazać kierunek na podstawie którego wyciągam pewne wnioski.

       

      Podobnie w tym przypadku proponuję wrócić do kilku kwestii. Kran w tym wypadku potraktowałem jako część przewodzącą obcą.

       

      część przewodząca obca – część przewodząca nie będąca częścią instalacji elektrycznej, która może znaleźć się pod określonym potencjałem, zazwyczaj pod potencjałem ziemi. Częściami obcymi mogą być: metalowe części konstrukcyjne obiektów, metalowe instalacje gazowe, wodne itp. oraz przewodzące ściany, podłogi.

      Źródło: http://www.sep.ciechanow.pl/?show=page_unlike&id=63&idm=62

       

      Kolejny krok to pytanie, czy woda przewodzi prąd?

       

      Przewodnictwo elektryczne materiałów możliwe jest dzięki istnieniu swobodnych cząstek obdarzonych ładunkiem elektrycznych (np. elektronów lub jonów), gdyż takie cząstki są wprawiane w ruch w wyniku przyłożonego napięcia elektrycznego. Destylowana woda bardzo słabo przewodzi prąd, gdyż znajduje się w niej bardzo mało jonów (w tym przypadku H^+ i OH^-). Woda pitna przewodzi prąd znacznie lepiej ze względu na obecność jonów różnych pierwiastków.

       

      Oczywiście postawione pytanie (jak to często bywa w teleturniejach i różnego rodzaju testach) jest nieprecyzyjnie sformułowanie, więc najlepiej poprosić o doprecyzowanie pytania. Jeśli chodzi o to, czy woda w ogóle przewodzi prąd, to odpowiedzieć jest twierdząca, gdyż nawet destylowana woda przewodzi prąd, mimo że bardzo słabo.

      Źródło: https://zapytajfizyka.fuw.edu.pl/pytania/czy-woda-przewodzi-prad/

       

      Dodatkowo, nie znamy właściwości przewodzących rury, która użyta jest do wykonania instalacji wodno-kanalizacyjnej.

       

      W związku z powyższym założyłem, że w określonych sytuacjach część przewodząca obca (a za taką uznałem kran), może znaleźć się pod jakimś potencjałem.

       

      Temat o którym rozmawiamy (konieczność podłączenia do szyny wyrównania potencjałów części przewodzącej obcej) w kontekście ochrony przeciwporażeniowej był poruszony w dniu 12 września tego roku, na seminarium szkoleniowym nt. „Ochrona przeciwporażeniowa w sieciach elektroenergetycznych niskiego napięcia i wysokiego napięcia” które prowadził dr hab. inż. Stanisław Czapp, prof. nadzw. Politechniki Gdańskiej.

    2. Witam

      „Każdorazowo, podłączenie „kranu” do instalacji wyrównawczej powoduje sprowadzenie potencjału ziemi na „kran” […]”

      Właśnie też taką sytuację miałem na myśli zadając pytanie. Czy to jest bezpieczne jeśli np. podczas wyładowania na samym „kranie” nie wyindukuje się ładunek, ale pojawi się tam „ładunek z ziemi” jaki będzie ona posiadać w danym momencie po wyładowaniu.
      Czy w ogóle coś takiego jest możliwe?

      1.  

        W dniu 2019-09-23 do artykułu została wprowadzona korekta – proszę zapoznać się z całością opracowania.

         

        W artykule (dzięki czujności czytelników i przytoczonym opracowaniach została wprowadzona korekta)!

         

        W pomieszczeniach kąpielowych budynków o tradycyjnej instalacji wodociągowej metalowa armatura powinna być uziemiona (np. poprzez metalowe rury) i objęta miejscowymi połączeniami wyrównawczymi nie dlatego, że ta armatura jest metalowa, lecz dlatego, że rury są metalowe i mogą przywlec napięcie na krany i zawory np. wskutek zwarcia z przewodem elektrycznym na trasie rurociągów. W przypadku rur wykonanych w całości z tworzywa sztucznego o takim zagrożeniu nie ma mowy. Można je natomiast rozważać w przypadku rur metalowych z zewnętrzną powłoką izolacyjną z tworzywa sztucznego (np. PE-X-Rohre), które są stosowane w niektórych krajach.

        Źródło: Raz jeszcze o miejscowych połączeniach wyrównawczych w pomieszczeniach kąpielowych o rurach wodociągowych z tworzyw sztucznych

        Dr inż. Edward Musiał
        Politechnika Gdańska

        Podczas wyładowania atmosferycznego (uderzenia pioruna) połączenia wyrównawcze mają za zadanie wyrównać potencjał, czyli wprowadzić część napięcia pioruna do instalacji znajdujących się w budynku. Jeśli wszystkie elementy mają ten sam potencjał wówczas napięcie równa się zero i równocześnie dotknięcie np. kranu i grzejnika czy uziemionej obudowy pralki nie spowoduje zagrożenia.

         

        Dlaczego?

         

        Na wszystkich elementach połączonych szyną wyrównania potencjałów jest ten sam potencjał, czyli napięcie pomiędzy kranem i grzejnikiem jest równe zeru (lub bliskie zera).

         

        Przytoczę definicję:

        Napięcie elektryczne – różnica potencjałów elektrycznych między dwoma punktami obwodu elektrycznego

         

        Jeśli wszytko jest prawidłowo połączone z uziemieniem, wówczas potencjał najpierw się pojawi na wszystkich elementach taki sam, a następnie bardzo szybko potencjał zostanie odprowadzony z kranu i innych połączonych z szyną wyrównawczą elementów do ziemi (w każdym momencie będzie na wszystkich elementach połączonych z szyną wyrównawczą ten sam potencjał).

        Po chwili na kranie będzie potencjał ziemi.

         

        Co stanie się w sytuacji, gdy grzejnik, lub metalowa obudowa pralki będzie połączona poprzez szynę wyrównania potencjałów z uziemieniem, a kran nie?

         

        Jak już ustaliliśmy, woda w jakimś stopniu jest przewodnikiem prądu elektrycznego. Kran pozostaje więc pod jakimś potencjałem. 

         

        Podczas wyładowania atmosferycznego w obiekt, część napięcia pioruna dostaje się na grzejnik lub obudowę pralki (kran nie jest podłączony do szyny).

         

        Co stanie się wówczas z osobą, która równocześnie dotknie grzejnika lub obudowy pralki i kranu?

         

        Czy kran i grzejnik będą miały ten sam potencjał? A może wystąpi na nich różnica potencjałów, a więc pojawi się napięcie?

         

        Można by dalej rozważać.

         

        Pralka ma podłączenie wody (elastycznym wężem z tworzywa sztucznego), a jej obudowa jest podłączona poprzez bolec w gniazdku z szyną wyrównania potencjałów. Czy część napięcia nie przedostanie się poprzez wodę na kran?

         

        A co w sytuacji gdy piorun uderzy w sąsiedni dom i poprzez wodę (jest przewodnikiem) na kranie pojawi się jakiś potencjał – inny niż napięcie ziemi a ktoś właśnie dotknął kranu i pralki której obudowa ma potencjał ziemi…

  4. Szanowni Państwo,
    Musimy uściślić pewne kwestie.
    Woda z kranu traktowana jest jako substancja nieprzewodząca. Z badań wody przedstawianych przez np. MPWiK, wartość przewodności wody kranowej wynosi ok. 500 mikro-simensów na centymetr, co odpowiada… ok 1869 oma/cm. Przy napięciu 230V, przez odcinek 1cm „takiej wody” popłynie 0,123A.
    Rury oczywiście są znacznie dłuższe i okazuje się, że już przy 1 m rurki plastikowej (z wodą w środku) otrzymujemy rezystor o rezystancji ok. 186900 omów, co w przeliczeniu na prąd, przy podaniu 230V – 0,0012A. A teraz pomyślmy o rzeczywistej długości rur i okazuje się, że nie potrzeba się martwić o wprowadzenie napięcia na kran.
    Nie ma tutaj też żadnego (absolutnie żadnego) znaczenia obecność gdzieś głębiej w instalacji wodno-kanalizacyjnej rur stalowych. Tym bardziej (!) przeliczanie ich na jakieś stosunki do rur plastikowych.

    W związku z powyższym nie należy obejmować połączeniami wyrównawczymi kranów, wypustów mocujących kran, haczyków i innych metalowych elementów które znajdują się tylko i wyłącznie w obszarze pomieszczenia.
    Część przewodzącą obcą, jak ktoś tu przytoczył, nazywamy część metalową która może wprowadzić lub na której może się pojawić obcy potencjał. Obcy, znaczy się potencjał wniesiony z zewnątrz (z innego pomieszczenia) lub wniesiony z instalacji elektrycznej. Kran zamocowany na rurach plastikowych takim elementem nie jest, i być nie powinien.

    Połączenia wyrównawcze, o zgrozo, nie mają za zadanie wprowadzać pioruna do instalacji i wyrównać potencjały.
    Litości, gdyby tak było, to napięcie na dowolnej części do nich podłączonej względem konstrukcji budynku (betonu/płytek) na których stoimy stopami, przekraczałoby wartości dopuszczalne w przypadku bezpośredniego wyładowania. Nie miałoby tutaj zastosowanie twierdzenia „a co jeśli ktoś jednocześnie złapie kran i lodówkę” – wtedy samo dotknięcie lodówki już by skutkowało porażeniem.
    Idea wyrównania potencjałów odnosi się do ochrony przeciwporażeniowej, a nie do ochrony odgromowej. Skutki przepięć od wyładowań oraz sposoby redukcji napięć od wyładowań atmosferycznych to inne zagadnienia.
    Aby nastąpiło porażenie, musi występowań różnica potencjałów, czyli jakieś napięcie względem innego napięcia (o innej wartości).

    P.S.
    Wzbudziliście zainteresowanie samej elektrody.

    Pozdrawiam.

    1. Dziękuje za wypowiedź! Do badań o których Pan pisze nie dotarłem, ale chętnie pogłębię wiedzę w tym zakresie. Dziękuje za wskazanie kierunku.

       

      Zgadzam się z Panem! Aby nastąpiło porażenie prądem elektrycznym, musi wystąpić różnica potencjałów.

       

      Uwzględniając przytoczone przez Pana informacje odnośnie wykonanych pomiarów może rzeczywiście uziemianie kranu jest bezcelowe. Tak jak pisałem na wstępie i o czym świadczą te komentarze dyskusja w tym temacie jest gorąca. Jednakże do tej pory nie spotkałem się z wyliczeniami o których Pan pisze i za które dziękuję 🙂  

       

      Odnośnie połączeń wyrównawczych.

       

      Czy zgodzi się Pan z stwierdzeniem, że jeśli zewnętrzna instalacja odgromowa jest połączona z uziemieniem otokowym, do którego podłączona jest szyna wyrównania potencjałów, to przy uderzeniu pioruna w zewnętrzną instalację odgromową część prądu pioruna wniknie do budynku?

       

       

      Jeśli elementy (poprzez bednarkę) są ze sobą połączone, to czy nie wystąpi na nich również chwilowy wzrost napięcia, liczony względem potencjału ziemi?

       

      Czy w ochronie przeciwprzepięciowej, ograniczniki przepięć w chwili wystąpienia przepięcia (np. uderzenie pioruna w obiekt) w uproszczeniu nie zadziałają jak „zwory”?

       

      W chwili wystąpienia przepięcia, w celu wyrównania potencjałów i zabezpieczeniu elementów przed wzrostem napięcia pomiędzy poszczególnymi elementami a w efekcie niedopuszczeniu do powstania niebezpiecznego iskrzenia „nie zewrą” do szyny wyrównania potencjałów?

       

      Czy poruszając kwestię szyny wyrównania potencjałów, nie powinno się rozważać wszystkich możliwych przypadków?

       

  5. Witam wszystkich
    Przeczytałem to wszystko i… wiem jeszcze mniej niż przed zadaniem pytania?
    Czyli jednak nie powinno być połączeń wyrównawczych przy kranach? Rozumiem, że przewody te należy odłączyć przy kranie, a nie na szynie uziemiającej?

    1. Panie Wojciechu, przepraszam za zamieszanie i już krótko wyjaśniam:

       

      • jeśli rury są z tworzywa (bez metalowego środka) NIE należy ich łączyć z uziemieniem
      • jeśli rury są metalowe lub zewnętrzna część rury jest z tworzywa ale Z METALOWYM ŚRODKIEM takie rury (i w tym wypadku kran) należy łączyć z uziemieniem poprzez szynę wyrównania potencjałów. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *